Zwycięstwo Anwilu okupione kolejną kontuzją Lichodieja

9 zwycięstw Anwilu z rzędu w Energa Basket Lidze.

Do meczów z: Polpharmą i Startem Anwil miał na koncie najmniejszą ilość spotkań u siebie, bo tylko 4. Oba ostatnie spotkania przyniosły kibicom w Hali Mistrzów wiele emocji. Dwie dogrywki z Polpharmą i okupiony kontuzją Lichodieja mecz ze Startem.

  • Najlepszy bilans wygranych na wyjeździe w  EBL ( 7:1 dla Anwilu)
  • Jedna z największych ilość strat w EBL
  • Świetna obrona, jedna najlepszych w lidze
  • I zbiórki. W tym elemencie MP jest w czołówce ligi.

I kwarta meczu ze Startem

Pierwsze 10 minut zakończyło się wygraną włocławian 34:16. Na trzy minuty przed zakończeniem tej części gry na tablicy wyników pojawił się rezultat 29:9 dla gospodarzy. Mitrz Polski grał bardzo agresywnie i co najważniejsze bardzo szybko. Goście z Lublina nie nadążali za włocławianami. Aaron Broussard umiejętnie kierował grą kolegów, którzy z szybkich kontr zodbywali punkty: Michalak, Lichodiej co chwila znajdowali "wolną" drogę do strefy obrony lublinian. Goście byli tak zdezorientowani, że nie mieli czasu i na powrót do obrony, i jej ustawienia.  Pod koniec tejże kwarty na boisku pojawił się kapitan Anwilu Kamil Łączyński.

II kwarta

Swoje 5 minut dostał Kamil Łączyński. Jego obecność na prakiecie spowodowała to, że Anwil zaczął grać wolniej, co podkreślił w przerwie Michała Michalak. Przez 7 minut gospodarze rzucili tylko 7 punktów, tracąc jednocześnie aż 28 punktów.  Obrońcy nie wiedzieli jak zatrzymać ataki gości. Mnożyły się błędy. Połowę punktów goście zdobyli po startach m.in. Łączyńskiego i Kostrzewskiego. Na 50 sekund przed końcem goście wyszli na prowadzenie 43:44. 

III kwarta

Na parkiet wróciła pierwsza piątka Anwilu: Michalak, Sobin, Zyskowski, Broussard, Lichodiej. Gra Mistrzów Polski wróciła do normalności. W połowie kwarty Anwil uzyskał prowadzenie +15 punktów. I wtedy znów nastąpiło to, co nie powinno. Starty Mihailovića spowodowały, że goście odrobili 7 punktów. W całym mecz Anwil zanotował aż 15 strat.

IV kwarta

Walka trwała do końca regulaminowych 40 minut. Po koniec kwarty kolejnej kontuzji uległ Walerij Lichodiej. W walce pod atakawona tablicą został uderzony łokciem przez Sobina no i polała się krew. Przy gromkich brawach wsparcia Walerij musiał opuścić i parkiet, i halę. Trudy meczu lepiej znieśli gospodarze, którzy ostatecznie wygrali 90:80.

Liderzy drużyny

  • Michał Michalak - 24 pkt., 4 zbiórki, 2 asysty
  • Jarosław Zyskowski - 18 pkt., 8 zbiórek'
  • Walerij Lichodiej - 17 pkt., 7 zbiórek

 

Anwil Włocławek - TBV Start Lublin 90:80 (34:16, 12:28, 20:14, 24:22) 

Anwil Włocławek: Michał Michalak 24, Jarosław Zyskowski 18, Walerij Lichodiej 17, Josip Sobin 7, Vladimir Mihailovic 6, Nikola Markovic 5, Szymon Szewczyk 5, Aaron Broussard 4, Mateusz Kostrzewski 2, Chase Simon 2, Kamil Łączyński 0

TBV Start Lublin: Joe Thomasson 21, DeVonte Upson 17, Kacper Borowski 12, Mateusz Dziemba 9, Uros Mirkovic 8, Michael Gospodarek 5, James Washington 3, Marcin Dutkiewicz 3, Roman Szymański 2, Anton Gaddefors 0

Sędziowie: Dariusz Zapolski, Bartosz Puzoń, Tomasz Szczurewski

Komisarz: Arkadiusz Zagrodnik

Tabela

1   Stelmet Zielona Góra 15   27  
2   Anwil Włocławek 14   25  
3   Arka Gdynia 13   24  
4   Polski Cukier Toruń 13   23  
5   MKS Dąbrowa Górnicza 15   23  
6   BM Slam Stal Ostrów 13   22  
7   Polpharma Starogard 13   21  
8   Legia Warszawa 13   20  
9   Start Lublin 14   20  
10   King Szczecin 14   20  
11   Rosa Radom 13   18  
12   GTK Gliwice 13   17  
13   Trefl Sopot 14   17  
14   Spójnia Stargard 13   16  
15   AZS Koszalin 13   16  
16   Miasto Szkła Krosno 13   15  

Champions League

Następny mecz Anwil zagra z włoskim Avellino - 08.01.2019 r. godz. 18.30. W pierwszym meczu MP przegrał po dogrywce 102:105 (94:94)


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu