Zabójca 28-letniej Pauliny może ukrywać się na Ukrainie

"Schwytanie podejrzanych to kwestia godzin"

Jak ustaliła Wirtualna Polska, podejrzany o zabójstwo Pauliny D., gruziński obywatel Khetsuriani Mamuka może przebywać na terenie Ukrainy. Z kolei jego gruzińscy kompani, którzy mieli być świadkami morderstwa, przebywają już na terenie Gruzji. Zarówno ukraińskie, jak i gruzińskie służby już wszczęły poszukiwania podejrzanych.

- Schwytanie podejrzanych to kwestia godzin – mówi nam oficer policji znający kulisy sprawy. We wtorek łódzka prokuratura wystawiła za podejrzanym Gruzinem list gończy. Jak poinformowała nie przebywa on na terenie Polski, przekroczył granicę z Ukrainą w niedzielę 21 października – a więc ponad tydzień temu. Dlaczego list gończy wydano dopiero teraz? - Aby wydać list gończy musi być wydane postanowienie prokuratora o przedstawieniu zarzutów – mówi WP informator. I jak dodaje, o sprawie został poinformowany oficer łącznikowy polskiej policji na Ukrainie Paweł Dobosz. To on koordynuje działania poszukiwawcze na terenie naszego wschodniego sąsiada.

Według informatora WP, podejrzany o zabójstwo Gruzin może ukrywać się jeszcze na terenie Ukrainy. Natomiast jego gruzińscy kompani (jak wynika z policyjnych informacji) przebywają na terenie Gruzji.

Po wysłaniu listu gończego przez Interpol, sprawdzane są przejścia graniczne, miejsca zamieszkania, miejsca ewentualnego pobytu. Monitorowany jest każdy ruch w mediach społecznoścowych, a także namierzany telefon, który był w posiadaniu podejrzanego.

Według oficera policji, który zna kulisy sprawy - 28-letnia Paulina D. zginęła od ciosów nożem zadanych w okolicę szyi. Miała też zmasakrowaną twarz, połamane kości policzkowe, złamany nos. Przed śmiercią bestialsko ją pobito. – Kobieta broniła się przed oprawcą.Stawiała opór – mówi śledczy. Zabójca miał swoją ofiarę przymuszać do uprawiania seksu. Po tym, jak odmówiła, doszło do morderstwa.

 

Wirtualna Polska


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu