Wygrana z faworytkami wzmocniła wiarę we własne możliwości piłkarek ręcznych Junaka Włocławek

Brodniczanki musiały uznać wyższość włocławskich szczypiornistek#

                

Wygraną piłkarek ręcznych nad równieśniczkami z Brodnicy możemy uznać za małą sensację. 

Ta ocena byłaby i jest krzywdząca. Gdyby włocławianki wygrały w roku obiegłym, wówczas moglibyśmy mówić o sensacji. Małej lub większej, nie ma to żadnego znaczenia. Zawodniczki Junaka zrobiły i wciąż robią niesamowite postępy. Czasami odnosi się wrażenie, że tempo rozwoju jest za szybkie. Ale to jest błędne myślenie. Rozwój zawodnika - zawodniczki ma swoje uzasadnienie w talencie i bardzo ciężkiej pracy. I tę pracę zawodniczki Junaka wykonują.

Mecz ze MKS-em był pierwszą wygraną Junaka od chwili gdy drużyna z Włocławka przystąpiła do rogrywek. Już po pierwszej połowie włocławianki prowadziły różnicą 5 bramek. Cały  mecz zkończył się wygraną piłkarek Junaka różnicą aż 9 goli. 

Junaczki grały dynamicznie i z polotem. Nie było dla nich straconych piłek. Walczyły na całej długości i szerokości boiska. Wg. relacji trenera Damiana Sidwy, mecz w wykonaniu (.....) jego podopiecznych był jednym z najlepszych(......), jak nie najlepszym w minionym okresie.

MKS Brodnica - Junak LeaderTech Włocławek 23:32 (11:16)

Najskuteczniejszą zawodniczką była Kornelia Kasak - 8 bramek.

Junak: Słomska, Pawłowska (br.), Pączek, K.Kasak 8, M.Kasak 5, Hołody iKuszewska 5, Urbańska, Kowstrzewska, Przeradzka  i Przewozik 2,Korpowska, Tarczyńska, Wełnicka 1

Trener: Damian Sidwa, asystent Kamil Korpowski.

 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu