Wioślarze WTW nie mogą się doprosić o hangar

Bezduszność czy też brak zrozumienia.

Włocławskie "wiosła" rosną w siłę. Urzędniczna niechęć robi wszystko by młodym ludziom obrzydzić uprawianie sportu.

Każdy kto uprawiał jakikolwiek sport wie, że osiągnięcie sukcesu wiąże się z morderczym trenigiem takaże wieloma wyżeczeniami. To od trenera i samego zawodnika zależy osiągnięty cel. I nie ma żadnego znaczenia, że jeden zawodnik jest wyższy, silniejszy czy też sprytniejszy. Tak po prawdzie wszystko zaczyna się do głowy. Później jest już tylko praca, praca i jeszcze raz praca.

Sportowcy nie liczą godzin spędzonych na siłowni, na bieżni, na boisku. Ci, którzy chcą osiągnąć sukces muszą bardzo ciężko pracować. Przychodząc do klubu liczą, że zostaną objęci opieką a trenerzy doprowadzą ich do wymarzonego celu. Na jeden bieg, na jeden skok przychodzi sportowcom trenować po klika godzin dziennie. I nie ważna jest pogoda, nie ważna jest godzina. Rozpisany plan treningowy musi być wykoanyy w 100%

Urzędnicza bezduszność.

Napierw trzeba postawić pytanie. Jaką wartość ma np: brązowy medal  Młodzieżowych Mistrzostw Świata, który zdobył zawodnik WTW Włocławek Fabian Barański (30.07.2018 r. w Poznaniu)? Odpowiedź jest banalnie prosta. Takiej ceny podać nie zgoła. Radio eMKa wielokrotnie wskazywało na problem z jakimi muszą się brykać zawodnicy WTW. Ten ostatni nazywa się HANGAR! Czy kwota 25 tys. zł jest kwotą dużą? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie Państwo w poniższym materiale filmowym


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu