W jak Włocławek, w jak Warszawa, w jak Wisła

Trzy x W na korzyść Anwilu Włocławek.

Po serii wyjazdowych spotkań Anwil wreszcie wrócił do domu. Po Radomiu przyszedł czas na: Warszawę i Krosno. 

  • Bez Mlichalaka i Czyża przeciwko Legii
  • Gra zespołowa była kluczem do pewnej wygranej
  • Teraz czas na Krosno - 23.03.19 r. godz. 15.00 (Hala Mistrzów)

 

Walerij Lichodiej

Przeciwko Legii Anwil zagrał wyjątkowo dobrze w obronie a przede wszystkim zespołowo. Pierwsze siedem minut I kwarty to popis gry Walerija Lichodieja. Rosjanin świetnie grał i w obronie, i w ataku. Skrzydłowy Anwilu tak mocno tyrał, że na trzy minuty przed końcem pierwszej "dziesiątki" poprosił o zmianę. 

Kamil Łączyński

Bez punktów, bez faulu do prawie 33 minuty. W III kwarcie kapitan Anwilu rzucił swoje pierwsze punkty. A i w obronie Kamil zaczął gra bardziej agresywnie. Do swojej dobrej gry reprezentant Polski dołożył aż 8 asyst.

Ivan Almeida

Trener Legii polecił Filipowi Matczakowi pilnować reprezentanta Wysp Zielonego Przylądka. I był to największy błąd Tane Spaseva. Matczak przychodząc do Legii miał przyobiecane grać dużo i kierować grą. Almeida dzięki swej koszykarskiej mądrości szybko wymusił na Matczaku 3 przewinienia co niestety miało duży wpływ na grę legionisty.

Szymon Szewczyk

Piątka Anwilu gra coraz lepiej. Ci zaś, którzy mówią o wieku Szymona niech spojrzą na jego statystki.

Josip Sobin

Chorwat wreszcie wrócił do swojej dobrej gry.

Adam Piątek i Oliwier Bednarek.

Debiut w EBL za nimi.

 

Anwil Włocławek - Legia Warszawa 89:75 (18:14, 23:18, 26:20, 22:23)

Anwil: Walerij Lichodiej 22, Ivan Almeida i Chase Simon 13, Aaron Broussard 11, Josip Sobin i Szymon Szewczyk 10, Jarosław Zyskowski 5, Kamil Łączyński 3, Igor Wadowski 2, Oliwier Bednarek 0, Adam Piątek 0.

Legia: Jakub Karolak 17, Omar Prewitt, Keanu Pinder 14, Sebastian Kowalczyk 10, Mariusz Konopatzki 7, Patryk Nowerski 6, Filip Matczak 4, Adam Linowski 2, Rusłan Patiejew 1, Michał Kołodziej 0, Jakub Sadowski 0.

 

 

PLK3399_–_Michał_Ignerski_(cropped).JPGMichał Ignerski - były gracz reprezentacji Polski i Anwilu Włocławek, wraca do "domu".

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu