Szok i niedowierzanie, Kamil Łączyński nie jest już zawodnikiem Anwilu Włocławek

Była radość, jesteś smutek. 

Klub Anwil Włocławek w dziwny sposób podziękował za grę Kamilowi Łączyńskiemu.

14.06.2019 roku Anwil świętował swój trzeci w historii, a drugi z rzędu tytuł Mistrza Polski. W Boże Ciało zaś klub na swojej stronie poinformował ustami rzecznika, że Kamil Łączyński nie jest już zawodnikiem Anwilu Włocławek. Sposób, w jaki zdecydowano pożegnać kapitana drużyny zdaje się trochę dziwny. Jeszcze kilka dni temuu prezes Arkadiusz Lewandowski poinformował na konferencji prasowej, ze Kamil ma ważny kontrakt z klubem i podobnie jak Szymon Szewczyk i Igor Wadowski zostają w klubie. A tu proszę, takie wieści.

Była radość i jest smutek.

Po zdobyciu tytułu mistrzowskiego i rozdaniu medli w Ostrowie Wielkopolskim przyszła feta we Włocławku. Było także zamknięte spotkanie dla dziennikarzy. W tym roku feta i przejazd ulicami miasta też był, ale spotkania z dziennikarzami już nie.

Była za to dziwna konferencja, na której Arkadiusz Lewandowski potwierdził, że Kamil zostaje w Anwilu na nastepny sezon. Dlaczego dziwna konferencja? Na to pytanie znajdziecie Państwo odpowiedź w  następnym artykule.

Nie zdziwię się jak w klubie Anwil dojdzie do jeszcze bardziej zaskakujących wydarzeń.

Kamil Łączyński (ur. 17 kwietnia 1989) – polski koszykarz, występujący na pozycji rozgrywającego, reprezentant kraju, wychowanek Polonii Warszawa, obecnie zawodnik Anwilu Włocławek.

W sezonie 2011/2012 zawodnik AZS Koszalin.

Jest synem Jacka, byłego gracza Legii i Polonii, a także trenera i komentatora.

20 stycznia 2015 roku został zawodnikiem Polfarmexu Kutno[. W czerwcu 2015 roku podpisał umowę z zespołem Anwilu Włocławek.

Drużynowe

Indywidualne

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu