"Sportowe" liczby Włocławka

Prezydent Marek Wojtkowski chwali się wzrostem wydatków na sport.

Czy jest czym się chwalić? Zdaniem Prezydenta Marka Wojtkowskiego, w trakcie jego rządów nastąpił bardzo duży wzrost wydatków na sport, który podlega Barbarze Moraczewskiej. I rzeczywiście, liczby nie kłamią. 

Włocławek koszykówką stoi.

Mistrzostwo Polski w sezonie 2017/2018 to największy sukces w grach zespołówych od kilkunastu lat. Anwil nie tylko zdobył Mistrzostwo Polski, ale także awansował bez elimianacji do Koszykarskiej Ligi Mistrzów. Władze tej organizacji od wielu lat zbiegali o to, by klub z Włocławka znów zaczął rywalizować z najlepszymi zespołami europejskimi. A jeszcze 4 lata temu Anwilowi groził rozpad. Niewiele osób chce o tym fakcie pamietać, więc i ja powiem "było minęło". 

Pojedyńcze sukcesy nie mogą przyćmić słabości włocławskiego sportu.

• Angelika Szymańska – została Wicemistrzynią Europy Juniorek w judo 

• Fabian Barański to prawdziwy wioślarski mulitimedalista Mistrzostw Polski, Mistrzostw Europy i Świata Juniorów.

• Klaudia Kaźmierska to nadzieja włocławskiej lekkoatletyki w biegach średnich.

• Z powodzeniem odbudowywana jest świetność piłki ręcznej.

• Siatkarki mają sznsę na grę w I lidzie.

• Liczne imprezy o zasięgu ogólnopolskim i światowym (MP w  LA, Liga Światowa w siatkówce, mecze eliminacyjne Kadry Narodowej Koszykarzy)

To nie wszystko sukcesy wzrostu zainteresowania sportem we Włocławku. Słodycz miesza się z gorzkim smakiem. Judocy mieli niegdyś swoją halę. Po jej zburzeniu nikomu nie przyszło do głowy by pomóc w jej odbudowie lub stworzenie dobrych warunków na uprawianie tej pięknej dyscypliny. Nie inaczej jest w boksie. Trenerzy i władze chcą sukcesów. Jednak bez wsparcia wyników nie będzie. Nie będzie wyników w pływaniu. Jeden basen sprawy nie załatwi. Przedłużający się remont pływali delfin to szczyt nieudolności. I to w każdym wymiarze. Od inwestora poczynając na wykonawcy kończąc.

Piłka nożna.

Od lat piłkarze z Włocławka nie mogą wywalczyć dla siebie dobrego miejsca na piłkarskiej mapie Polski. Z każdej obietnicy trzeba się wywiązać. To chyba jasne i zrozumiałem. Ale od lat można powiedzieć, że każda władza, która zabiega o głosy sportowców uprawiających piłke nożną, po wyborach szybko mówi.  "Obiecanki cacanki a głupiemu radość". I od lat na "głupków" wychodzą ci, którzy obietnicom zawierzyli.

Infrastruktura sportowa we Włocławku. Co jest, a czego brakuj?

Remont dwóch obiektów przy ul. Chopina (hala OSiR i pływalnia), to obraz jak się nie powinno robić. Temu, kto wpadł na pomysł remontu powinien dostać nagrodę "Pierwszego Nieudacznika". Prawie 10 mln. zł jakie miasto wydano na odnowienie starej hali OSiR  wystarczyłoby na wybudowanie dwóch nowych hal, których tak bardzo brakuje we Włocławku. Jeden basen na Słodowie" nie jest w stanie "obsłużyć" wszystkich chętnych z Włocławka i okolic. Firma Molewski, która jest głównym wykonawcą remontu basenu delfin, ma za nic umowy o terminie oddania. Jeszcze bardziej zaskakujący jest fakt, że inwestor, a jest nim miasto Włocławek, nie ma żadnego wpływu na wykonawcę. 

Mieszkańcom Zazamcza obiecuje się remont stadionu Przyleśie. I od lat żadna władza nie dotrzymała słowa. Teraz Marek Wojtkowski marzy o szkole mistrzostwa sportowego. Czemu szkoły nie ma dziś? Skoro lat temu 4 obiecał jej budowę? 

 

 

 

 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu