Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Marszu Niepodległości

Po marszu śródmiejska policja opublikowała wizerunki ok. 30 osób.

Jest śledztwo w sprawie organizowanego 11 listopada w Warszawie Marszu Niepodległości. Prokuratura wszczęła je po zawiadomieniu warszawskiego Ratusza, a także na podstawie materiałów zgromadzonych przez stołeczną policję. Śledczy badają kilka zdarzeń, przy których mogło dojść do naruszenia prawa.

- Śledztwo w sprawie incydentów podczas Marszu Niepodległości z 11.11.2018 roku obejmuje kilka wątków. Wszczęte zostało na początku stycznia br. Poszczególne wątki zarejestrowano w oparciu o materiały zgromadzone przez Policję we własnym zakresie lub w związku z zawiadomieniem Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz - Waltz – informuje Wirtualną Polskę rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Śledztwo dotyczy: propagowania totalitarnego ustroju państwa, publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, kradzieży z użyciem przemocy banera z napisem "Kobiety przeciw faszyzmowi", kierowania gróźb karalnych wobec jednego z uczestników Marszu, stosowania przemocy i groźby bezprawnej wobec grupy osób zgromadzonych pod banerem z napisem „Konstytucja", publicznego znieważenia symbolu Polski Walczącej poprzez umieszczenie go na biało czerwonej fladze i prezentowania wspólnie z flagami przedstawiającymi symbole krzyża celtyckiego i Autonomicznych Nacjonalistów. A także znieważenia flagi państwowej RP poprzez umieszczenie na niej elementów graficznych koloru czarnego w kształcie krzyża celtyckiego.

Po marszu śródmiejska policja opublikowała wizerunki ok. 30 osób, które podczas tegorocznego Marszu Niepodległości odpalały race, łamiąc prawo. Jak potwierdził WP rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie, śledztwo również obejmuje ten wątek. - A dokładniej bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, mającego postać rozprzestrzenienia się substancji duszących, poprzez użycie na masową skalę środków pirotechnicznych – informuje WP Łapczyński.

- Postępowanie dowodowe jest w toku. Prokurator wystąpił do stacji telewizyjnych oraz portali telewizyjnych o przesłanie materiału video, na którym utrwalono zdarzenia naruszające porządek prawny. Ponadto policjanci w toku prowadzonego śledztwa analizują posiadane nagrania z monitoringów, dokonują ich procesowych oględzin, przesłuchują świadków oraz wykonują szereg innych czynności procesowych zmierzających do pełnego ustalenia okoliczności zdarzeń objętych postępowaniem – informuje WP rzecznik prokuratury.

 

Wirtualna Polska


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu