Po dwóch przegranych Anwil przełamał się i odniósł pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach koszykarskiej Ligi Mistrzów FIBA

Anwil - Elan Bearnais 95:87

Po dwóch porażkach w Champions League - sezon 2019/2020 - Anwil Włocławek pokonał przed własną publicznością piątą drużynę ubiegłego sezonu w LNB Elan Bearnais Pau-Orthez  95:87 [26:23|26:17 | 22:24|21:23]. Oprócz Anwilu po jednym zwycięstwie mają: Antwerp Giants i Bandirma

Anwil: Tony Wroten 23, Rolands Freimanis 12, Michał Sokołowski 11, Chase Simon 11, Szymon Szewczyk 11, Ricky Ledo 10, Chris Dowe 10, Milan Milovanović 4, Jakub Karolak 3, Krzysztof Sulima 0.

EB: Tyrus McGee 22, Cheikh Mbodj 13, Nicolas De Jong 10, Ronald Moore 10, Petr Cornelie 9, Digue Diawara 7, Leo Cavaliere 7, Travis Leslie 7, Matt Mobley 2, Gerald Ayayi 0, Thibault Daval-Braquet 0.

  • Michała Sokołowski zdobył w 6 sekund pierwszej kwarty 4 punkty i zapewnił Anwilowi wygraną 26:23
  • Tony Wroten 23 pkt lepszy od Tyrusa McGee 22 pkt
  • Cheikh Mbodj - były gracz Polskiego Cukru Toruń - potwierdził swoją wartość na pozycji nr 5
  • Rolands Freimanis - blok i punkty Łotysza mogły zdecydować o wygranej Anwilu
  • Najwyższe prowadzenie Anwilu +22 pkt.

By spełnić słowa i marzenia o awansie do II fazy rozgrywek Champions League mecz z Francuzami Anwil musiał rozstrzygnąć na swoją korzyść. Po dwóch przegranych z: Vechtą i San Pablo Burgos Anwil potrzebował, bardzo potrzebował wygranej. I ta wygrana przyszła. Spotkanie z Elan Bearnais, jak wszystkie inne w Lidze Mistrzów, nie należało do łatwych.  W Champions League nie ma słabych zespołów. Nie ma  nie będzie łatwych meczów. 

Podczas wtorkowego meczu kibice jakby pamiętali jeszcze przegrany mecz ligowy z Treflem. Bo ich zachowanie w Hali Mistrzów było jakby ich nie było. Niby ci sami jak w latach minionych, a jednak inni. Nie każdy mecz można i należy wygrywać. Człowiek to nie maszyna zaprogramowana tylko na jedno - na zwycięstwo. Gdy przytrafi nam się choroba to idziemy do lekarza. Potem łóżko i zwolnienie. Gdyby przełożyć ten fakt na sportowca, na koszykarza, to Anwil nie miał prawa zdobyć tytułu Mistrza Polski. Wszyscy pamiętamy jak z kontuzjami grali m.in.: Łączyński i Almeida. 

Dwa pierwsze spotkania w Champions League Anwil przegrał. Cóż, ale już wygrana z drużyną francuzką dała nadzieję, że kolejne spotkania będą prowadzić Mistrza Polski do upragniocego awansu do II rundy Ligi Mistrzów. Wcześniej jednak Anwil zagra na wyjeździe ze Stelmetem w Zielonej Górze - 03.11.2019 17:30. Transmisja w Polsacie Sport

Pozostałe wyniki 3 kolejki grupy B Champions League

1. Hapoel Jerusalem - Vechta 98:87

2. Bandirma -  San Pablo Burgos 84:81

3.  AEK Athens - Antwerp Giants 62:51

 

Tabela grupy B

1. Hapoel Jerusalem   3

2. San Pablo Burgos   3

3. AEK Athens             2

4. Vechta                     2

5. Antwerp Giants       1 

6. Bandirma                1

7. Anwil Włocławek  1

8. Elan Bearnais         0

Bez straty punktów w grupie B prowadzi izraelski zespół Hapoel Jerusalem. Nastepny mecz w Champions League Anwil rozegra właśnie z liderem "polskiej" grupy - 06.11.19 r.  Początek transmisji w Eurosport 2 o godzinie 18.25

Ciekawstka: 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu