Pijany 61-latek zaatakował udzielającego mu pomocy ratownika

Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.

W piątkowy wieczór pijany mężczyzna zaatakował ratownika medycznego próbującego udzielić mu pomocy. Agresywny 61-latek został zatrzymany przez policjantów w szpitalu podczas wszczynania kolejnej awantury. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem.

W piątek (22.11.2019) wieczorem dyżurny włocławskich policjantów został powiadomiony o mężczyźnie, który zachowuje się agresywnie na terenie szpitalnego oddziału ratunkowego. Na miejsce niezwłocznie został wysłany patrol.

Policjanci ustalili, że karetka pogotowia została wezwana do pijanego mężczyzny z otarciami twarzy, leżącego na parkingu przy centrum handlowym. Jeden z ratowników medycznych próbował opatrzeć 61-latka w karetce, wówczas mężczyzna stał się agresywny. Bez powodu krzyczał na medyka, ubliżał mu, a w końcu zaatakował. Mimo to załoga przetransportowała go do szpitala. Agresor nie uspokoił się i kontynuował swoje naganne zachowanie, obrażając ratownika i grożąc mu pozbawieniem życia.

Wobec takiej postawy pacjenta, zadecydowano o wezwaniu na miejsce policji. Mundurowi zatrzymali agresywnego 61-latka, od którego wyczuwali silną woń alkoholu. Mieszkaniec Włocławka trzeźwiał w policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza publicznego, a także kierowania wobec niego gróźb karalnych. Grozi mu za to do 2 lat pozbawienia wolności.


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu