Od nieznajomych dostali szansę na nowe życie – jak wygląda przeszczepienie szpiku z perspektywy Pacjenta?

Zachorować może każdy.

W Polsce co godzinę, a na świecie co 35 sekund, ktoś dowiaduje się, że cierpi na nowotwór krwi.

Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych. Oznacza to dla nich nie tylko walkę z chorobą, ale także konieczność zmierzenia się z niepewnością, czy znajdzie się zgodny Dawca, a następnie przejście trudnej procedury przygotowania do transplantacji szpiku. Z okazji Miesiąca Świadomości Idei Dawstwa Szpiku, Fundacja DKMS poprosiła Pacjentów, którzy dostali szansę na nowe życie od Dawcy, aby opowiedzieli swoje historie.

Zachorować może każdy

Pierwszy siniak na pierwszego stycznia 2017 roku... Tak niepozornie rozpoczęła się historia mojej choroby. Dalszy rozwój wydarzeń był już bardzo szybki - 3 stycznia było ich już na moim ciele kilkanaście. 4 stycznia badania krwi, 5 stycznia telefon z przychodni "ma Pani godzinę na spakowanie się do szpitala". Późnym popołudniem diagnoza "ostra białaczka szpikowa, proszę się nastawić na minimum miesięczny pobyt w szpitalu" – tak rozpoczęła się długa walka Kasi Lewandowskiej z chorobą.

Nowotwory krwi mogą objawiać się bardzo różnie – zmęczenie, kaszel, siniaki, utrata wagi, gorączka, swędzenie skóry to tylko niektóre z symptomów choroby. 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu