Niespodzianka! PGE Spójnia wygrała w Gdyni

PGE Spójnia Stargard, grając już bez dwóch zawodników ze Stanów Zjednoczonych, pokonała na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia 97:82 w piątkowym meczu Energa Basket Ligi.

Na uwagę zasłiguje fakt, że trzech graczy, obecnych i byłych reprezentantów Polski zdobyli łaczznie tylko 6 punktów: Dariusz Wyka i Adam Hrycaniuk przebywali na parkiecie około 8 minut i nie zdobyli żadnego punktu. Zaś Bartłomiej Wołoszyn grał 30 minut i zodbył ledwie 6 punktów.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale dość szybko gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Po serii 11:0 i trójce Leytona Hammondsa prowadzili już 14:5. Później ta przewaga wzrosła do 10 punktów. Straty minimalnie odrabiali Mateusz Kostrzewski oraz Tomasz Śnieg, ale po 10 minutach i tak było 21:13. Na początku drugiej kwarty ekipa trenera Jacka Winnickiego zbliżyła się nawet na trzy punkty, głównie dzięki Raymondowi Cowelsowi. Później było jeszcze lepiej, a po akcji Tomasza Śniega goście mieli nawet minimalną przewagę! Gdynianie nie potrafili zatrzymać świetnej ofensywy rywali, a kolejne trafienia Kostrzewskiego ustawiły wynik po pierwszej połowie na 49:41.

W trzeciej kwarcie Asseco Arka starała się odrabiać straty, a w tym pomagał przede wszystkim Josh Bostic. Po późniejszym rzucie wolnym Devonte Upsona gospodarze zbliżyli się nawet na cztery punkty, ale swoje robili Kacper Młynarski i Tomasz Śnieg. Rzut z dystansu Adrisa De Leona sprawił, że po 30 minutach było 68:60 dla stargardzian. Akcje Raymonda Cowelsa w czwartej kwarcie sprawiły, że prowadzenie urosło do 13 punktów. Trójki Phila Greene’a i Krzysztofa Szubargi poprawiały sytuację zespołu z Gdyni, ale to nie wystarczało do nawiązania walki. PGE Spójnia prezentowała się świetnie w ataku, a po trafieniu Jokubasa Gintvainisa przewaga wynosiła już 18 punktów. Ostatecznie zespół trenera Jacka Winnickiego wygrał 97:82.

Najlepszym strzelcem gości był Raymond Cowels z 25 punktami i 3 zbiórkami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Josh Bostic z 28 punktami, 6 zbiórkami i 4 asystami.

źródło: plk.pl

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu