Miejski Szkolny Związek Sportowy bez prezesa. Dotychczasowa szefowa złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska. Poszło o pieniądze i niespełnione obietnice Prezydenta Marka Wojtkowskiego - mówią nauczyciele

Włocławscy nauczeciele zbuntowali się. Od kilku miesięcy nie są organizowane zawody sportowe dla dzieci. Powodów jest kilka. Ale najważniejszą przyczyną jest brak pieniędzy na organizację zawodów. Włocławscy nauczeciele nie chcą pracować za darmo.

Szkolny Związek Sportowy we Włocławku.

Oraganizacja powstała na początku lat dziewięćdziesiątych i właśnie w tamtym czasie Sz.Z.S. miał na etacie dwóch pracowników. I robił dokładnie to samo, co robią dziś władze związku i włocławscy nauczyciele. Problemy związku, a w zasadzie brak pieniędzy na statutową działalność, rozpoczęły się z chwilą gdy władze Włocławka odebrały etaty oraz służbowe pomieszczenie. Co prawda rzecz się stała w okresie rządów Andrzeja Pałuckiego ale do dziś praktycznie nikomu nie zależy na tym by rozwiązać pat na linii Szkolny Związek Sportowy Urząd Miasta we Włocławku.

  • Przywrócenie minimum dwóch pełnych etatów
  • Zwiększenie budżetu 

 

Złożylam rezygnację z funkcji prezesa bo już brak mi argumentów, którymi mogłabym przekonać Marka Wojtkowskiego o naszych racjach. Kilka lat pan prezydent obiecał, że przywróci etaty dla Szkolnego Związku Sportowego, że zostanie zwiększony budżet. Co roku 8000 dzieci uczestniczy w różnych zawodach.  Ale od kilku miesięcy nic się nie dzieje. Zbuntowali się nauczyciele, którzy m.in. za sędziowanie otrzymywali marne wynagrodzenie lub nie dostawali nic.  Trudno było też spiąć otrzymane wsparcie finansowe z UM z wydatkami. Wszystko drożeje a poziom dotacji dla Szkolengo Związku Sportowego wciąż jest - był, na tym samym poziomie, czyli około 45.000 zł na sezon.  Po 11 latach więc złożyłam rezygnację z funkcji prezesa Sz.Z.S. Niech inni teraz pokierują związkiem. Ja ma dość - powiedziała Radiu eMKa Anna Szafrańska.


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu