Kilka drogowych grzeszków i nie tylko na koncie 37-latka zatrzymanego przez grupę SPEED

Policjanci z włocławskiej grupy SPEED zatrzymali do kontroli opla, który miał widoczne uszkodzenia. Jak się okazało, był to początek większych problemów 37-letniego kierującego. Nie dość, że prowadził mając ponad promil alkoholu, to jeszcze tester wykazał zażywanie amfetaminy. Dalsza kontrola ujawniła w jego pojeździe biały proszek o wadze prawie 5 gram. Włocławianin trafił do aresztu.

Kumulacja popełnionych przestępstw i wykroczeń drogowych przez kierowcę opla rozpoczęła się wczoraj (04.09.2020) około godziny 9 w miejscowości Unisławice (gm. Kowal), kiedy policjanci z grupy SPEED zauważyli poruszającego się opla z widocznymi uszkodzeniami przodu auta. Zatrzymany do kontroli pojazd nie miał przedniego zderzaka i tablicy rejestracyjnej. Podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu oraz dziwne jego zachowanie. Po badaniu trzeźwości okazało się, że 37-latek jechał mając ponad promil alkoholu, natomiast jego dziwne zachowanie wyszło na testerze narkotykowym, który wskazał u mężczyzny amfetaminę.

Jednak to był dopiero początek sprawy, a dalsze czynności pozwoliły ujawnić mundurowym w pojeździe zwitek papieru, w którym znajdował się biały proszek. Badanie zawartości wykazało, że jest to prawie 5 gramy amfetaminy.

Mundurowi wykonując czynności w miejscu kontroli opla otrzymali od dyżurnego informację o ujawnionych przy drzewie w pobliżu Jeziora Wikaryjskiego  elementach odpowiadających temu pojazdowi, wśród których był zderzak i tablica rejestracyjna. Włocławianin zapytany o brak tych elementów przyznał się, że dzień wcześnie tj 02.09.2020r.  jadąc poza drogą publiczną stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo oddalając się uszkodzonym autem do domu. Za spowodowanie kolizji drogowej został on ukarany mandatem karnym.  

Jednak to nie było jego ostatnie wykroczenie drogowe, jakie ujawnili mundurowi. Kierowca nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, nie posiadał przy sobie wymaganych dokumentów, poruszał się niesprawnym techniczne autem, a także nie posiadał wymaganego wyposażenia pojazdu.  

Po wykonanych czynnościach 37-latek trafił do policyjnego aresztu. Kiedy tylko wytrzeźwieje będzie musiał się wytłumaczyć śledczym z popełnionych przestępstw związanych z jazdą pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz pod wpływem środków psychoaktywnych, a także z posiadania amfetaminy. Za wszystkie te grzeszki może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu