Derby dla Twardych Pierników. Anwil przegrał po dogrywce

Świetny mecz we Włoszech. Toruń lepszy od Włocławka

Anwil Włocławek przegrał po dogrywce z Polskim Cukrem Toruń. To druga porażka Mistrzów Polski w tegorocznych rozgrywkach.

Pewnie i pierwszych dwóch kwartach torunianie chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Anwil grał pewnie, Anwil grał skutecznie. I pierwsza połowa zakończyła się zasłużonym prowadzeniem gospodarzy. Świetną partię rozgrywała para Łączyński - Sobin. Goście grali ciężko i nieskutecznie. Trudno było torunianom wejść w mecz. A na dodatek po prawie 8 minutach musiał zejść lider zespołu Łukasz Wiśniewski. Anwil grał więc przez ponad 30 minut w 11 przeciwko 7 Polskiego Cukru. W drużynie z nie zagrali również: Karnowski i Perka. Do dużyny trenera Milićić wrócił po kontuzji Nikola Marković. Do gry wciąż nie jest zdolny Vladimir Mihailović.

Na jakość gry gospodarzy niewątpliwie duży wpływ miał wyjazd meczu pucharowy w Avellino. Takie mecze jak we Włoszech można oglądać i oglądać. Tak, jak pierwszą połowę meczu z Polskim Cukrem. Nie wiadomo co się stało w III odsłonie. Przez pierwsze 6 minut Anwil zodobył tylko punkt, a w całej kwarcie tylko 8. To, że Anwilowi udawało się  doprowadzić utrzymać i  remis przed końcem IV kwarty, to wynik dobrej skuteczności z gry. Włocławianie niestety przegrali: tablicę, mieli więcej strat, gorszy % celności rzutów za 3 i za 1 punkt. Ale ponieważ statystki nie grają, należy porażkę przyjąć na klatę i jak najszybciej zapomnieć. Zwycięstwo zapewnił gościom były gracz Anwilu Bartosz Diduszko rzutem za 3 punkty

 

Anwil Włocławek - Polskii Cukier Toruń 76 : 79 25:23 | 19:10 | 8:16 | 17:20 | d: 7:10

Punkty: 

Anwil: Sobin 15, Lichodiej 13, Simon i Kostrzeweski10, Łączyński 9, Zyskowski 7, Michalak i Marković 4, Szewczyk 3, Wadowski 1

Trenerzy Anwilu: Igor Milićić, Marcin Woźniak, Grzegorz Kożan

Twarde Pierniki: Diduszko  i Gruszecki15, Lowery i Mbodj 12, Cel 9, Śnieg 8, Sulima 6, Wiśniewski 2

Trenerzy Polskiego Cukru: Dejan Mihevc, Jarosław Zawadka

Gościem spotkania był Marek Sitko. W krótkiej rozmowie z Radiem eMKa, były reprezentant Polski powiedział, że bardzo chciałby pomóc włocławskim piłkarzom.

Całego meczu nie obejrzał Marek Wojtkowski. Prezydent Włocławka zniknął z trybun po I połowie

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu