Bez Wrotena i Sokołowskiego w meczu przeciwko HydroTruckowi. Były za to gwizdy po trzeciej porażce Mistrzów Polski w EBL

Ostre i wymowne słowa trenera Igora Milićića po drugiej porażce Anwilu przed własną publicznością. Nie pierwsze w tym sezonie.

- Znajdziemy zawodników, którzy będą chcieli grać dla Anwilu. Zrobiliśmy jeden krok, zrobimy pięć kolejnych. Gra w koszykówkę to nie tylko umiejetności. To każe serce i determinacja. Oni są monolitem poza boiskiem. Ale już w meczu tego nie są. Na boisku zawodnicy muszą byc głodni zwycięstw, muszą się wspierać, podawać piłkę, rzucać się na nią. Tak się nie da grać w koszykówkę - powiedział m.in. na pomeczowej koferencji trener Igor Milićić.

 

Anwil Włocławek - HydroTruck Radom 78:82 (16:19, 25:16, 21:14, 16:33)

Anwil: Chris Dowe 16, Rolands Freimanis 15, Ricky Ledo 12, Igor Wadowski 11, Chase Simon 9, Shawn Jones 8, Krzysztof Sulima 3, Jakub Karolak 2, Szymon Szewczyk 2.

HydroTruck: Rod Camphor 26, Obie Trotter 14, Carl Lindbom 14, Artur Mielczarek 13, Marcin Piechowicz 9, Adrian Bogucki 6, Filip Zegzuła 0, Daniel Wall 0, Efe Uwadiae-Odigie 0.

Trener Igor Milicić przywrócił świetność Anwilowi. Dotychchczas żadnemu z terenerów zatrudnionych we Włocławku nie udało się zdobyć dwóch tytułów Mistrza Polski z rzędu. Trener Milićić zawsze podkreślał i podkreśla, że bierze odpowiedzialność za grę swojej drużyny. 

W tym sezonie Anwil rozwiązał bądź nie przedłużył kontarktu (ów): Sobin, Zyskowski, Łaczyński, Almeida, Michalak, Czyż, Broussard, Lichodiej. Do zespołu nie wrócił po kontuzji Ignerski. Odeszli więc ci, którzy grali z serduchem, ambitnie i wierzący w zwycięstwo. W zespole Mistrzów Polski zostali tylko: Wadowski, Simon i Szewczyk. Niestety. Trzeba powiedzieć wprost. Ci, którzy przyszli do Anwilu w sezonie 2019/2020 nie tylko nie spełniają oczekiwań. Nowi gracze zachowują się tak, jakby przyjechali zarobić nie wnosząc zbyt wiele do gry Mistrza Polski. 

Przed meczem z drużyną radomską w Hali Mistrzów był Tony Wroten. Chcąc wytłumaczyć nieobecność Amerykanina na ławce swojej drużyny, działacze Anwilu przekazali spikerowi, że Wroten jest chory. 

Anwil w tym sezonie gra w kratkę. Widać, że Mistrzowie Polski mają olbrzymi potencjał. Z tą różnićą, że niejednokrotnie obrona jest jak żółty ser z wielkimi dziurami. Wroten, Leado, Dowe grają mocno "pod siebie", bardzo indywidualnie. A przecież koszykówka to gra zespołowa i bardzo kreatywna. W Anwilu nie ma gracza na pozycji nr 5 i 1.  

Milan Milovanović - to pierwsza "ofiara" zmian w drużynie Mistrza Polski. Sprowadzenie tego gracza do Anwilu było spora pomyłką. Od samego początku Serb nic nie dał swojej nowej drużynie. Kto będzie następnym? Na konferencji prasowej Igor Milićić powiedział m.in., (......) klub zrobił pierwszy krok i zrobi pięć następnych." 

  • Pierwszy krok - rozwiązanie kontraktu z Milovanovićem
  • Drugi krok - pożegnanie Ledo?
  • Trzeci krok - pożegnanie Wrotena?
  • Czwarty - pożegnanie Dowa?
  • Piąty i Szósty?

Niewykluczone, że w najbliższych dniach zbierze się Rada Nadzorcza KK Anwil Włocławek i wówczas zostaną podjęte inne decyzje niż te, o których już wiemy. W tej sytuacji jakiej znalazł się Anwil każda decyzja i rozwiązanie jest możliwe. 

Igor Milićić - nie mogę się zgodzić z opinią terenera, że to tylko on ponosi odpowiedzialność za grę drużyny, za rewolucję kadrową, za kształt nowego Anwilu w nowym sezonie, za kontrakty.  KK Włocławek to nie tylko, i nie przede wszystkim Igor Milićić, i zakontraktowani zawodnicy. 

W najbliższy wtorek Anwil zagra kolejny mecz w koszykarskiej Lidze Mistrzów. Włocławianie zagrają na wyjeździe z turecką drużyną Bandiria. Mecz będzie transmitowany przez Eurosport 2 o godzinie 18.00. Zapewne nie zagra Michał Sokołowski (kontuzja kostki). I kto jeszcze nie pojedzie do Turcji? 

Nie jest prawdą, że Ivan Almeida rozwiązał kontrakt z Mistrzem Czech ČEZ Basketball Nymburk, którego jest aktualnie graczem.

 

film: kkwloclawek


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu