Bandyta, który napadał na stacje benzynowe pójdzie siedzieć do więzienia na 5 lat

Leszek Maliszewski przez najbliższe kilka lat będzie oglądał niebo przez kratki.

Wczesną wiosną ubiegłego roku nieznany sprawca dwukrotnie napadł na stację beznynową w Zakrzewie Parcele, stacji należącej do włocławskiej Grupy Petrokan. 

  • Napadał w masce
  • Był uzbrojony m.in. w łom
  • Groził załodze stacji czymś co przypominało pistolet

Przypomnijmy fakty z tamtego okresu - art. w radiu eMKa z dnia 31 marca 2018 09:25

Wczesnym rankiem nieznany sprawca napadł na stację benzynową w miejscowości Zakrzewo Parcele w gminie Baruchowo należącej do grupy Petrokan Polska z Wocławka. 

W tej chwili już wiemy, że sprawca wszedł na teren stacji zamaskowany wyposażony w coś co przypominało pistolet i łom. Sterroryzował załogę i kazał wyjąć pieniądze z kasy i spakowac do białej reklamówki. Następnie oddalił się uciekając na "dwóch nogach".  Pracownikom stacji nic się nie stało. 

Do zdarzenia doszło około godziny piątej nad ranem gdy jeszcze było ciemno. 

Sprawca w kilka dni później napadł na stację w Zakrzewie raz jeszcze. Scenariusz był ten sam. Wczesna godzina poranna, zamaskowana twarz, łom w ręku, groźby wobec pracowników stacji. Bandyta nie nacieszył się zbyt długo swoim łupem (i). Wpadł dzięki zasadzce policji w parę miesięcy później, gdy chciał okraść kolejną stację w innej miejscowości.

Jak ustalili śledczy Leszek Maliszewski dział w pojedynkę a jego łupem padło kilkanaście tysięcy zł. Po kilku misiącach śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce, sprawa trafiła do Sąd Rejonowego w Sierpcu. 

Na posiedzeniu sądu 17 grudnia 2018 roku Sąd wymierzył Leszkowi Maliszewskiemu karę 5 lat pozbawienia wolności oraz jako karę dodatkową naprawienie szkód wszystkim pokrzywdzonym. Wyrok jest prawomocny.

 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu