Adam Piątek na ustach kibiców Hali Mistrzów po meczu Anwilu z MKS-em Dąbrowa Górnicza

W ostatniej sekundzie spotkania młody włocławian przypieczętował wygraną Mistrza Polski.

Choć Anwil pokonał gości różnicą aż 24 punktów to jednak dać sobie rzucić 88 punktów oznacza, że "chwilami" Anwil grał bez obrony. Strata 32 punktów w IV kwarcie nie przynosi Mistrzom Polski chwały. Szczególnie przed środowym meczem z AEK Ateny w rozgrywkach Champions League. Na 2 minuty przed końcem meczu Anwil osiągnął najwyższe prowadzenie +33 punkty.

Anwil Włocławek - MKS Dąbrowa Górnicza 112:88 (23:19, 33:25, 26:12, 30:32)
ANWIL: Michał Sokołowski 18 (za 3 -4), Ricky Ledo 17 (za 3 - 5), RolandsFreimanis 15,(1), Schwan Jones 12, Jakub Karolak 12 (2), Chris Dowe 8 (1), Tony Wroten 6 (1), (1), Krzysztof Sulima 9, Chase Simon 5, (1), Szymon Szewczyk 5, Igor Wadowski 3, Adam Piątek 2.
MKS: Robert Johnson 31 (za 3 - 6), Bryce Douvier 23 (3), Patryk Wieczorek 14 (1), Filip Put 9, MarekPiechowicz 5 (1), Michael Fraser 2, Konrad Dawdo 2, Darrell Harris 2.

Pierwsza i druga kwarta Mistrza Polski z MKS-em Dąbrowa Górnicza można powiedzieć, że się odbyły. Najbardziej wartościową koszykówkę gospodarze pokazali w kwarcie III. Liderowi zespołu gości, Bobertowi Johnsonowi Obrońcy Anwilu dali rzucić tylko 3 punkty. A zespołowi z Dabrowi Górniczej tylko 12. 

Trener gości oparł grę swojego zespołu na dwóch graczach: Robertowi Johnsonowi (prawie 40 minut na parkiecie) oraz Brycowi Douvierowi (30 minut na parkiecie). Obaj zdobyli też dla swojego zespołu aż 54 punkty. A to wszystko dlatego, że obrona włocławian nie pierwszy raz nie była monolitem. Szczególnie gdy na parkiecie przebywał Tony Wroten, który póki co "mistrzem obrony" nie jest. 

Na pięć minut przed końcem IV kwarty swoją szansę dostał Igor Wadowski, który udział w meczu przeciwko dąbrowianom może zaliczyć do bardzo udanych. Jak zwykle szóstym graczem w Hali Mistrzów byli włocławscy kibice, którzy najgłośniej dali o sobie znać w ostatnich sekundach spotkania. Na minutę przed końcem meczu na parkiet wszedł Adam Piątek zaś w ostatniej sekundzie zdobył dwa punkty co spotkało się z wielkim aplauzem i widowni, i kolegów z parkietu.

 

 

 

 


Autor: Mariusz Kowalewicz
menu
menu