Włocławek koszykówką stoi i basta. Anwil walczy o drugie Mistrzostwo Polski. W pojedynku ze Stalą Ostrów jest 1:1

1:1, kolejny mecz rozegrany zostanie w Ostrowie WLKP

Czy Anwil po 15 latach znów sięgnie po złoty medal Mistrzostw Polski?

Anwil jest tak spragniony tytułu, że próżno szukać w języku polskim takich słów, które by dostatecznie mogły opisać ten stan. Ostatni medal jaki przypadł w udziale Anwilowi został zdobyty 8 lat temu. Działacze klubu zrobili wszystko, by tytuł mógł być świętowany we Włocławku. Żadni inni kibice w Polsce nie zasługują tak bardzo jak Ci, którzy zasiadają przed telewizorami i w Hali Mistrzów. Są za swoimi idolami jak rodzice za dzieckiem. Oddali ulubionemu klubowi serce i miłość.  

Bój ze Stelemtem.

W sezonie zasadnicznym włocławianie dwukrotnie musieli uznać wygraną Mistrza Polski. Ale play off rządzi się własnymi prawami. Po pierwszych  dwóch meczach we Włocławku był remis 1:1. Z drżącymi sercami pojechali włocławianie do Zielonej Góry. Również włocławskim kibicom drżały serca gdy po dogrywce Anwil uległ obrońcom tytułu w III meczu. Czwarta odsłona to bardzo wyrównan gra, podobna do trzech pozostałych. Anwil na szczęscie wygrał i piaty mecz musiał się odbyć we Włocławku. To spotkanie z pewnością przejdzie do historii polskiej koszykówki. Anwilowi od początku meczu nic nie szło. Ławka gości już się cieszyła, już widzieli się w finale, gdzie czekał już zespół Stali Ostrów. Włocławianie w ostatnich 5 minutach nie tylko odrobili 17 punktów. Przy ogłuszającym dopingu kibiców Anwil doprowadził do jednopunktowej przewagi by w decydujących sekundach zapewnić sobie zwycięstow i awans do finału. 

 

Walka o tytuł.

Oba spotkania ze Stalą Ostrów Wlkp. to obraz brzydkiego basketu. Stal zagrała tak by wybić włocłąwiano grę z głowy. Gracze z Ostrowa od pierwszych chwil "siedli" na włocławian. Ich gra w niczym nie przypominała gry w koszykówkę. Górę wzięła "fizyka" i bardzo ostra gra na pograniczu faulu. Do poziomu gry dostosowali się także sędziowie, którzy nie widzieli wielu nieczystych zagrań. W polu trzech sekund goście stali po 6 i więcej sekund. A błędu trzech sekund sędziowie nie widzieli. Mimo, że jest ich trzech. Po dwóch pojedynkach we Włocławku jest 1:1, a więc rezultat jest taki sam jak w rywalizacji ze Stelmetem. Kolejne dwa spotkania rozegrane zostaną w Ostrowie Wlkp. Pierwszy mecz 28.05.18 r.

 

 

 

Masz informacje?
Adres
E-mail
Śledź nas
Zadzwoń:
515 434 034
Radio eMKa Włocławek
Radio eMKa Facebok

Realizacja