Minimalna wygrana Anwilu Włocławek ze Stalą Ostrów Wielkopolski

+17 punktów nie robi różnicy

9 mecz w lidze, 6 u siebie, 8 zwycięstwo, które nie przyszło łatwo.

I pewnie byłoby ładnie i przyjemnie gdyby koszykarze Anwilu wyszli na III i IV kwartę bardziej skoncentrowani. Po pierwszych 20 minutach na tablicy widniał rezultat 50:33. I mało kto pomyślał wówczas, że walka ze Stalą będzie trwała do ostatniej pół sekundy. 

W pierwszej i dugiej kwarcie Anwil grał koszykówkę zespołową. Świetnie drygował kolegami Kamil Łączyński, a w obronie walczył jak lew Sobin. I właśnie obrona była tym elementem, który zaskoczył gości. Presja na rozgrywających, odrzucenie speców od rzutów za 3 punkty poza granie 7-8 metrów dał taki wynik, że goście rzucili tylko 33 punkty. I to co było bronią gospodarzy w pierwszej połowie, stało się orężem gości w drugiej połowie. Trzy proste błędy anwilowców na początku III kwarty i Stal odrobiła w kilka chwil aż 11 punktów. Bardzo indywidualnie grał Almeida. Ale to właśnie dzięki skrzydłowemu Anwilu Rottweilery odniosły 8 zwycięstwo. Po drugim celnym rzucie wolnym Aringtona goście wyprowadzili szybką kontrę a rzut za 2 punkty Richardsona zablokował wspomniany Almeida. Do końca meczu zostało 0.5 sekundy. 

Anwil Włocławek – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 78:76 (27-19, 23-14 : 14-25, 14-18)

Anwil: Almeida 22, Zyskowski 10, Nowakowski 9, Airington Łączyński 8, Szewczyk 7, Delas 6, Leończyk 6, Sobin 2

Stali Johnson 25, Richardson 9, Skifić 8, Chyliński, Łapeta 7, Łukasiak, Kostrzewski 6, Ochońko 5, Majewski 3, Surmacz 0

 

Masz informacje?
Adres
E-mail
Śledź nas
Zadzwoń:
515 434 034
Radio eMKa Włocławek
Radio eMKa Facebok

Realizacja