Ani Rosa, ani Stal, ani Stelmet, ani Turów nie dali rady Anwilowi. Włocławianie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa

Czas już na Polski Cukier (23.04.17 r. godz. 12.40) i Trefl Sopot…
Od 20 klejki Anwil jest niepokonany. A marsz na szczyt tabeli rozpoczął się od spotkania z Czarnymi Słupsk. W Hali Mistrzów, 26.02.17 r. włocławianie wygrali 69:63. 
 

Anwil Włocławek - Rosa Radom 80:74 (20:22, 18:11, 22:24, 20:17)

Anwil: Sobin 16, Jaramaz 14, Leończyk 12, Haws 9, Młynarski 7, Łączyński 6, Chyliński 5, Washington 5, McCray 4, Dmitriew 2

Rosa: Sokołowski 18, Harrow 17, Jackson 16, Zyskowski 7, Zajcew 6, Szymkiewicz 5, Zegzuła 3, Adams 2, Bojanowski 0, Jeszke 0, Witka 0

Jak zwykle mecz z Rosą nie należał do łatwych. W końcówce spotkania radomianie wyszli na pięciopunktową przewagę. Jednak dwie "trójki" Jaramaza wyprowadziły Anwil na ponowne prowadzenie 71:70. Na dwie minuty przed końcem meczu gospodarze dorzucili jeszcze 9 punktów przy 4 gości. I całe spotkanie kończy się zwycięstwem Anwilu 80:74. 

 

Tabela po 28 kolejkach rundy zasadniczej;
 
 
 
Mecz z Rosą był kolejnym, w którym największe znaczenie odegrała obrona. W wielu komentarzach z ubiegłego seoznu dało się słyszeć, że trener Igor Milićić stawiając na grę strefową i ten sposób został szybko rozszyfrowany. Stąd na początku sezonu 2016/2017 Anwil przegrał te spotkania, które powinien wygrać. Uważam, że nie ma sensu przypominać tych meczów. Tabela jasno pokazuje kto miał rację. Malkontenci, czy trener Milićić. Znawcy basketu doskonale wiedzą, że na strefę najsilniejszą bronią są rzuty za 3 punkty. Ale inne kanony koszykówki mówią o zmiennym sposobie obrony. I tu widać mistrzostwo prowadzenia gry z ławki trenerskiej przez Igora Milićića.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Masz informacje?
Adres
E-mail
Śledź nas
Zadzwoń:
515 434 034
Radio eMKa Włocławek
Radio eMKa Facebok

Realizacja