Anwil Włocławek w 2016 r.

Anwil 4 w sezonie 2015/2016

Prezydent Wojtkowki chciał rozwiąząć I drużynę Anwilu.

W 2014 roku Prezydentem Włocławka został były poseł Paltformy Obywatelskiej Marek Wojtkowski. Na początku 2015 roku udzielając wywiadu Radiu eMKa powiedział; "(.....) był moment kiedy chciałem rozwiązać pierwszą drużynę. Po przeczytaniu raportu, który zażyczył sobie właściciel Anwilu płocki Orlen, byłem zszokowany (......)".

Dokument został utajniony ale klątwa byłego prezesa KK Anwil Zbigniewa Polatowskiego trwała.

Stery w klubie po byłym prezesie obiął Arkadiusz Lewandowski, na którego w pierwszych latach urzędowania wylano setki kubłów pomyj. Jest czerwiec 2012 roku. Prezesowi Lewandowskiemu nie jest łatwo zarządzać klubem, który "dzięki" Z. Polatowskiemu osiągnął  ogromne długi sięgające ponad 2 mln. zł. Były szef KK Anwil przegrał m.in. sprawę z Igorem Griszczukiem, którego zwolnił z funkcji pierwszego trenera Anwilu. Łącznie z odsetkami klub musiał zapłacić ponad 300.000.oo zł. odszkodowania. Aż dziw bierze, że na poczynania byłego prezesa przymykał oko również były, ale Prezydent, Andrzej Pałucki. Miasto, jako udziałowiec w SSA, miał dwóch swoich przedstwicieli, którzy nie zrobili nic by ukrócić fatalne zarządzanie klubem przez Zbigniewa Polatowskiego. Nie zrobił również nic Andrzej Pałucki, który z obowiązku przyjmował sprawozdanie finansowe klubu KK Anwil. I nic nie zrobił by ukrócić poczynania Polatowskiego.

Prezydent Marek Wojtkowski - "(....) w trakcie mojej kadencji Anwil powróci na zasłużone mu miejsca na koszykarskiej mapie Polski. W ciągu 2 lat Anwil zostanie drugi raz Mistrzem Polski (.....)".  Od sezonu 15/16 zaczęłą się budowa nowej drużyny Anwilu. Strategiczny sponsor, Anwil Włocławek, zdecydował się dalej finansować zespół. Już nie 1.5 mln. zł. ale 2.5 mln. zł. przeznaczył na dalszą działalność włocławskiej koszykówi. Dobra gra pod wodzą trenera Igora Milićića sprawiła, że w klubie pojawili się nowi sponsorzy. Hala Mistrzów znów się zapełniła. Dawid Jelinek poprowadził drużynę do czwartego miejsca w sezonie 15/16. A pierwszy raz w historii, Anwil wystawił drużynę w II lidze. 

Nie takiego początku spodziewali się włocławscy kibice - sezon 16/17.

I każdy kibic ma rację. Anwil nie zaczął sezonu w najlepszym stylu. Ale też trzeba zauważyć, że nowy sezon, to nowy zespół. Ze starego składu zostali; Kamil Łączyński, Michał Chyliński, Fiodor Dmitriew, Robert Skibniewski (odszedł 11.16 r.). Watro przypomnieć, że M. Chyliński został zatrudniony z kontuzją. Długo trwała rehablitacja Miachała by ten doszedł do siebie w 100%. Dziś widać, że kontrakt byłego reprezentanta Polski był w pełni uzasadniony. "Trójka" Anwilu doskonale wykorzystuje swoje minuty na parkiecie. Problemem Anwilu jest rzut za trzy punkty. Niestety w tym elemencie włocławianie są "czerwoną latarnią ligi". A obrona przed rzutami zza linii 6.75 m. to największa szutka. Moim zdaniem nie warto rozprawiać na porażkami. Anwil jest w przebudowie, Anwil jesy budowany na Mistrza Polski. Po rozstaniu się z Robertem Skibniewskim zdecydował się na zatrudnienie;

Klub Koszykówki Włocławek S.A. informuje, iż mierzący 182 cm rozgrywający James Washington został nowym graczem Rottweilerów. Klub stara się, aby zawodnik zadebiutował w meczu w środę.

- Szukaliśmy zawodnika na pozycję numer jeden, bo choć Kamil Łączyński prezentuje się w tym sezonie bardzo dobrze, to jednak zespół mający aspiracje powinien mieć dwóch równorzędnych rozgrywających. Trener Milicić otrzymał określone środki finansowe i w ramach konkretnej sumy wybrał zawodnika – mówi prezes zarządu KK Włocławek S.A., Arkadiusz Lewandowski.

Wybór trenera Igora Milicicia to 29-letni playmaker, który od 2011 roku gra w Europie – James Washington. Mierzący 182 cm wzrostu zawodnik jest absolwentem uczelni Middle Tennessee State, którą ukończył pięć lat temu ze średnimi 14 punktów i 2,8 asysty. Następnie grał przez dwa lata w Niemczech, kolejne dwa spędził w Szwecji, zaliczył także krótki epizod w Belgii. W ubiegłym sezonie Amerykanin rywalizował z kolei w Jadranska Banka Szybenik (średnio 16,2 punktu, 4,7 asysty i 2,7 zbiórki przy 41 % skuteczności za trzy i 53 % za dwa), a także na zapleczu francuskiej ekstraklasy w ekipie Chorale de Roanne (8,8 punktu, 4,6 asysty, 2,5 zbiórki, 33 % za trzy i 45 % za dwa).

W obecnym sezonie Washington bronił barw szwedzkiego Borasu Basket, odkąd latem podpisał kontrakt z tym klubem. W umowie znalazła się jednak klauzula odejścia w dowolnym momencie sezonu w przypadku pojawienia się interesującej oferty. Za taką koszykarz kilka dni temu uznał propozycję Anwilu Włocławek i we wtorkowy wieczór obie strony doszły do porozumienia.

Kontrakt podpisano do końca obecnego sezonu z jednostronną opcją prolongaty przez klub.

- James Washington to nie jest koszykarz, który ma nas zbawić, bo my… nie potrzebujemy żadnego zbawiciela. Gramy przyzwoitą koszykówkę i musimy jedynie dodać kilka elementów, których nam momentami brakuje: szybkości, przebojowości, rzutu z dystansu. Przede wszystkim chcemy przyspieszyć naszą grę, chcemy więcej biegać do szybkiego ataku i takie cechy odnalazłem w Jamesie – mówi trener Igor Milicić, dodając – Przeskautowaliśmy gracza pod każdym możliwym kątem i zebraliśmy pozytywne opinie. Mnie osobiście bardzo zależało na tym, aby znaleźć koszykarza, który był w rytmie meczowym.

W tym sezonie w Szwecji Washington rzeczywiście był w rytmie meczowym, a przede wszystkim w wysokiej formie: rozegrał 15 meczów i liderując swojemu zespołowi, notował średnio 18,1 punktu, 5,8 asysty, 3,6 zbiórki i 1,6 przechwytu. Trafił 52 procent swoich rzutów za dwa (48/93) oraz aż 48 za trzy (40/83).

Przylot gracza awizowany jest na późny, wtorkowy wieczór. Klub czyni starania, aby zawodnik wystąpił w meczu z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski.

James Washington III

Rozgrywający, Amerykanin

29 lat, 182 cm

Przebieg kariery:

2006/2008: W.Illinois (NCAA)
2008/2009: Indian Hills CC (NCAA)
2009/2011: Middle Tennessee State (NCAA)
2011/2012: TBB Trier (Niemcy)
2012/2013: BG Topstar Leitershofen/Stadtbergen (Niemcy)
2013/2014: KFUM Nassjo Basket (Szwecja) / VOO Wolves Verviers-Pepinster (Belgia)
2014/2015: Solna Vikings (Szwecja)
2015/2016: Jolly Jadranska Banka Szybenik (Chorwacja) / Chorale de Roanne Basket (Francja)
2016/2017: Boras Basket (Szwecja) / Anwil Włocławek

Źródło; KK Anwil Włocławek
 

Anwil Włocławek - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 80:65 (24:19, 18:16, 21:18, 17:12)

Anwil: Jaramaz 15, Łączyński 14, Chyliński 12, McCray 12, Leończyk 9, Sobin 8, Dmitriew 5, Haws 5, Młynarski 0, Washington 0

BM Slam Stal: Nikołow 13, Szewczyk 11, King 10, Carter 9, Johnson 7, Majewski 6, Troupe 3, Chanas 2, Ochońko 2, Tomaszek 2.

To miał być pojedynek "piątek" Stali i "piątki Anwilu. Sobin pownien być na przegranej pozycji. Stało się inaczej. Gracz Anwilu poradził sobie i z Szewczykiem, i z Tomaszkiem. Z tym drugim, byłym graczem Anwilu, Sobin toczył wielkie walki. Na konferencji prasowej R. Tomaszek powiedział; "(....) między nami toczyła się normalna walka. Skorko sędziowie nas nie ukarali to zanczy, że nic się takiego nie wydarzyło. To męska, nie żeńska gra (.....)" , do Włocławka zawsze mile się przyjeżdża - dodał były kapitan Anwilu. 

Trener gości Emil Rajkovikć powiedział żartobliwie, że Igor Milićić zaskoczył go nową fryzurą.

Radio eMKa już we wrześniu informoło, że Anwil będzie wzomocniony na pozycji nr 1. Teraz czas na nr 5. Jakiś gracz musi wesprzeć Sobina, który na dłuższy czas sezonu nie da rady z rywalami innych drużyn. 

 

 
Masz informacje?
Adres
E-mail
Śledź nas
Zadzwoń:
515 434 034
Radio eMKa Włocławek
Radio eMKa Facebok

Realizacja